Dyskutowaliśmy o tym już wiele razy. W cenie towaru ukrytych jest kilka podatków, a tak naprawdę koszt wytworzenia najprostszej rzeczy jest najmniejszy. To podatki i pośrednicy zjadają lwią część ceny towaru. O ile życie byłoby tańsze, gdyby nie konieczność płacenia na rzecz państwa kilka razy różnych danin. O ile więcej pieniędzy zostawałoby w naszych portfelach? Być może też stopień frustracji społecznej byłby niższy, jeśli ceny spadłyby o kilkanaście procent. Jeśli ceny energii elektrycznej pójdą w górę, a w związku z ochroną środowiska, jest to bardzo prawdopodobne, gdyż zgodnie z przepisami unijnymi jesteśmy zobowiązani do ograniczenia emisji dwutlenku węgla, to nie tylko rachunki za prąd będziemy płacić wyższe. Energia elektryczna jest zawarta w cenie prawie każdego towaru, gdyż wszyscy z niej korzystamy. Przedsiębiorstwa również. Tak więc podwyżka cen energii elektrycznej nakręci całą spiralę podwyżek w ogóle.

Dlaczego płacimy tak bardzo wysokie podatki? Podatek dochodowy akceptujemy, gdyż jest to podstawowy obowiązek obywatela wobec państwa. Dzięki temu mamy drogi, przedszkola, szkoły, urzędy. Administrację państwową, która określi nam wysokość kolejnych podatków. Płacimy bowiem jeszcze w cenie towaru podatek VAT, a także akcyzę. Ten ostatni jest przewidziany dla wybranych towarów, których listę ustala państwo. Są to towary luksusowe i używki, jak papierosy czy alkohol. Zakup towarów i usług pośrednio wskazuje na istnienie u podmiotów, czyli firm produkujących lub wykonujących usługi, dochodu, który podlega opodatkowaniu.

Podatek pośredni jest zawsze wpisany w wysokość ceny. Istotą podatku VAT jest jego wielokrotność – firma, która kupiła surowce lub je wydobywa, płaci podatek. Następnie obrabia surowce, produkuje półprodukty i przekazuje dalej, do innych zakładów branżowych. W cenie każdego surowca czy półproduktu czy produktu końcowego zawarty jest podatek VAT. Każdy z tych przedsiębiorców może go sobie odliczyć, gdyż w przeciwnym razie VAT liczony byłby podwójnie. Na końcu za produkt płaci klient. A kto jemu oddaje VAT?