Każda inwestycja ma na celu zabezpieczenie nas na przyszłość. Młodzi mniej chętnie inwestują, gdyż mają niewiele pieniędzy, a te, które uda im się zarobić, chętniej przeznaczają na konsumpcję. Wyjazdy, samochody, mieszkania… Po takich inwestycjach, na odkładanie pieniędzy na przyszłość nic nie zostaje. W starszym wieku łatwiej jest coś odłożyć, i zainwestować gotówkę, ale wówczas czas inwestycyjny jest dużo krótszy, przez co zyskać można mniej. Najbardziej opłacają się inwestycje długoterminowe, a na te trudno młodych namówić. Młodym wydaje się, że emerytura nigdy do nich nie przyjdzie, nie będzie ich dotyczyć. Inwestowanie w fundusze polega na alokacji pieniędzy w odpowiednim momencie. Co to znaczy? Jeśli cena twoich akcji idzie w górę, to będziesz je sprzedawał? A może właśnie wtedy warto, by zyskać, nie czekać, aż cena zacznie spadać? Gdy cena gwałtownie leci w dół, wtedy trzeba uciekać z pieniędzmi, aby zbyt dużo nie stracić. Czy aby na pewno to dobry pomysł, aby właśnie wtedy sprzedawać? Może jednak przeczekać? Sztuka alokacji polega właśnie na tym, aby wiedzieć, czy to jest właściwy moment na sprzedaż akcji. Jak można uchronić się przed stratą nawet w długim okresie. Trzeba na bieżąco obserwować fundusze, i mieć intuicję lub wiedzę, kiedy warto je odsprzedać. O ile nie jesteśmy ekspertami w dziedzinie finansów, to lepiej udać się do doradców finansowych, maklerów giełdowych, którzy w sposób profesjonalny doradzą, jak postąpić. Banki w swojej ofercie mają obecnie ubezpieczenie funduszy. To bardzo atrakcyjna propozycja. Pozwala na regularne odkładanie gotówki w ramach ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych, z jednoczesnym ubezpieczeniem na życie dla osoby zakładającej taki fundusz. Wartość zakupionych jednostek uczestnictwa w ubezpieczeniowym funduszu kapitałowym może się zmieniać wraz z sytuacją na rynkach finansowych. Dokonywanie alokacji funduszy wymaga wiedzy ekonomicznej i doświadczenia. Dlatego dysponowanie kapitałem można powierzyć doświadczonym fachowcom.